LOREM IPSUM DOLOR SIT AMET
Ktokolwiek miał styczność z projektowaniem chociażby stron www, składem tekstu musiał mieć styczność z nieśmiertelnym bo podobno po raz pierwszy zastosowanym w XVw tekstem…“
…neque porro quisquam est, qui dolorem ipsum quia dolor sit amet, consectetur, adipisci velit, sed quia non numquam eius modi tempora incidunt ut labore et dolore magnam aliquam quaerat voluptatem. Ut enim ad minima veniam, quis nostrum exercitationem ullam corporis suscipit laboriosam, nisi ut aliquid ex ea commodi consequatur? Quis autem vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem eum fugiat quo voluptas nulla pariatur?”
Co w wolnym tłumaczeniu oznacza: “Nie ma zatem takiego człowieka, który kocha cierpienie samo w sobie, kto by do niego dążył lub chciał go doświadczyć, tylko dlatego, że jest to cierpienie, a dlatego, że czasami zdarzają się takie okoliczności, w których to cierpienie może doprowadzić go do jakiejś wielkiej przyjemności. Dając przykład banalny: któż z nas kiedyś nie podejmował się trudnego wysiłku fizycznego mając na względzie uzyskanie z tego korzyści? Kto ma jakiekolwiek prawo obwiniać człowieka, który wybiera przyjemność nie wiążącą się z przykrymi konsekwencjami, albo tego, kto unika takiego cierpienia, które nie prowadzi do przyjemności?”
Ciekawym jest że nie raz, bo to nie pierwszy znany mi przypadek, tekst ten przedziera się przez wszystkie linie korektorskiej obrony i atakuje bogu ducha winnych odbiorców filozofią cierpienia i przyjemności. Nie dziwi to, kiedy mówimy o pojedynczych egzemplarzach, stronach www gdzie tekst tymczasowy zapodział się chwilowo. Jednak za każdym razem kiedy widzę wielkonakładowe etykiety, opakowania znanych firm przychodzi mi do głowy jedna myśl. Oby się to nie przytrafiło i nie trzeba było finansować filozofii z własnej kieszeni, czego sobie i Wam życzę.
Marcin
TEMATY
UKRYJ
BRAK KOMENTARZY
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]